Sharenting: 40 proc. rodziców wrzuca zdjęcia dzieci - 5 zasad od UODO i resortu cyfryzacji

Według Ministerstwa Cyfryzacji 40 proc. rodziców dzieli się w sieci zdjęciami dzieci, średnio 72 zdjęcia i 24 filmy rocznie. Sprawdzam, co z tego wynika według UODO i resortu.

Autor
Publikacja
Czytanie7 min
Źródła3 linków
Okładka: Sharenting: 40 proc. rodziców wrzuca zdjęcia dzieci - 5 zasad od UODO i resortu cyfryzacji

Sharenting to regularne zamieszczanie w sieci przez rodziców zdjęć, filmów i informacji z życia dziecka. Według Ministerstwa Cyfryzacji robi to 40 proc. rodziców, którzy wrzucają rocznie średnio 72 zdjęcia i 24 filmy. Resort i UODO nie każą przestać, tylko publikować z głową: z ustawieniami prywatności, bez nagich zdjęć i, jeśli dziecko jest na tyle duże, po zapytaniu go o zgodę.

40 proc.rodziców dzieli się w sieci zdjęciami i filmami dzieci
72 i 24średnio zdjęć i filmów z dziećmi rocznie
81 proc.dzieci poniżej 2 lat z własnym cyfrowym śladem
45,5 proc.nastolatków, których wizerunek upubliczniają rodzice lub opiekunowie

Co dokładnie oznacza sharenting i skąd liczba 40 proc.?

Definicję podaje komunikat Ministerstwa Cyfryzacji z 12 marca 2020: słowo powstało z angielskich „share” i „parenting”, a oznacza regularne zamieszczanie przez rodziców zdjęć, filmów i informacji z życia dziecka. Najczęściej są to przełomowe momenty, jak pierwszy uśmiech, ząbek czy pierwsze kroki, a także relacje z przedszkola, szkoły i wakacji.

Resort podaje też liczby: 40 proc. rodziców dzieli się takimi materiałami, a rocznie trafia do sieci średnio 72 zdjęcia i 24 filmy. Według komunikatu 23 proc. dzieci zaczyna cyfrowe życie przed urodzeniem, bo rodzice publikują zdjęcia z USG. Ministerstwo pisze też, że 81 proc. dzieci poniżej 2 lat ma cyfrowy ślad, a 5 proc. z nich ma własny profil społecznościowy założony przez rodziców.

Komunikat pochodzi z 2020 roku i nie podaje, kto robił badanie ani na jakiej próbie. Traktuj te liczby jako szacunek resortu z tamtego okresu, nie jako aktualny pomiar. Strona poradnika na gov.pl powtarza te same dane bez nowej daty.

Jakie ryzyka wymieniają resort i UODO?

Obie instytucje opisują podobne zagrożenia, ale z różnych perspektyw. Ministerstwo Cyfryzacji pisze do rodziców, a UODO dodatkowo o skutkach prawnych i bezpieczeństwie.

Ryzyka z komunikatu ministerstwa:

  • zdjęcia zostają w sieci, a w komunikacie czytamy: „W sieci nic nie ginie”, więc samo skasowanie wpisu nie oznacza, że nikt nie ma już dostępu do materiału
  • materiały, które się spodobają, rozchodzą się szybko; jeśli staną się memem lub wiralem, mogą dotrzeć do setek tysięcy internautów niezależnie od woli rodzica
  • kompromitujące zdjęcia narażają dziecko na hejt, zwłaszcza rówieśniczy
  • wizerunek zbudowany przez rodzica będzie dostępny także w dorosłym życiu dziecka
  • marketerzy mogą z publikowanych informacji zbudować profil: gdzie bywasz, w jakim wieku są dzieci, co lubią i jakie reklamy do ciebie kierować

Ryzyka z komunikatu UODO z 8 lipca 2024:

  • hejt i cyberprzemoc
  • prześmiewcze memy i krzywdzące deepfake'i
  • kradzież cyfrowej tożsamości, np. do fałszywych zbiórek pieniędzy na „chore” dziecko
  • w drastycznych przypadkach zasilanie forów popularnych wśród osób o skłonnościach pedofilskich

Jeśli interesuje cię, jak wygląda fałszywa reklama z użyciem cudzego wizerunku, zajrzyj do tekstu o deepfake w reklamach i ostrzeżeniach CERT Polska, NASK, KNF i policji.

5 zasad z poradnika Ministerstwa Cyfryzacji

Poradnik „Sharenting i wizerunek dziecka w sieci” powstał w kampanii „Nie zagub dziecka w sieci”. Przygotowały go autorki z Akademii NASK, a resort w komunikacie z 12 marca 2020 opisał, że to piąty poradnik w tej serii. Zasady z komunikatu wyglądają tak:

ZasadaCo mówi komunikat
Zastanów się przedPrzed wrzuceniem pomyśl, czy pokazałbyś materiał wszystkim osobom z pracy albo pasażerom pociągu. Zdjęcie ogląda więcej osób, niż ci się wydaje.
Włącz ustawienia prywatnościSerwisy pozwalają ograniczyć dostęp i decydować, kto może udostępnić treść dalej. Dodawaj nowych znajomych z rozwagą.
Bez intymnych i kompromitujących zdjęćNigdy nie wrzucaj nagich lub półnagich zdjęć dzieci, bo nawet niewinny obraz może zainteresować pedofila.
Pomyśl o przyszłościOceń, czy materiał pokazuje dziecko w dobrym świetle i czy nie zaszkodzi mu, bo informacje o drugim człowieku łatwo dziś wyszukać.
Zapytaj o zgodę„Dziecko ma prawo powiedzieć »nie«”. Pytanie uczy je decydowania i prawa do prywatności.

Komunikat zaznacza, że nie chodzi o całkowity zakaz. Portale pomagają utrzymać kontakt z bliskimi i wymieniać porady, więc resort radzi robić to „z głową”. Strona poradnika dodaje, że kilka ogólnych informacji i parę zdjęć nie musi od razu uruchamiać lawiny negatywnych konsekwencji.

Co o wizerunku dziecka mówi UODO?

Prezes UODO w komunikacie z 8 lipca 2024 stwierdza: „Wizerunek to dana osobowa i dobro osobiste”. Dodaje, że w przypadku dzieci trzeba wykazać szczególną ostrożność w jego przetwarzaniu i rozpowszechnianiu oraz że to aspekt nie tylko legalny, ale i etyczny.

Urząd działa jako organ nadzorczy od 25 maja 2018, czyli od dnia rozpoczęcia stosowania RODO (rozporządzenia 2016/679 z 27 kwietnia 2016). Do jego zadań należy m.in. monitorowanie i egzekwowanie RODO oraz upowszechnianie wiedzy o ryzyku, przepisach i prawach związanych z przetwarzaniem danych. W komunikacie nie znalazłem kar ani trybu skargi dotyczącego rodziców publikujących zdjęcia własnych dzieci. Tekst skupia się na edukacji i standardach dla placówek.

Poradnik UODO i Fundacji Orange nosi tytuł „Wizerunek dziecka w internecie. Publikować czy nie?”. Według komunikatu:

  • opisuje, jakiej ochronie podlega wizerunek
  • pokazuje, jak poprawnie skonstruować zgodę na rozpowszechnianie
  • obala najpopularniejsze „mity” na ten temat
  • zawiera listę ryzyk i wyjaśnia pojęcia takie jak sharenting czy troll parenting
  • podaje listę pytań do zadania sobie przed publikacją oraz inspiracje bezpieczniejszych rozwiązań

Broszura jest w komunikacie dostępna jako plik PDF o wielkości 3,07 MB. Prezentację poradnika zorganizowano na konferencji 8 lipca 2024.

Dla kogo jest poradnik UODO i Fundacji Orange?

Powstał głównie z myślą o osobach pracujących w organizacjach i placówkach, które troszczą się o dobro i bezpieczeństwo dzieci. UODO zaznacza jednak, że z wielu wskazówek skorzystają także media i osoby prywatne.

W komunikacie jest też wątek obowiązku. Dorośli w szkołach, przedszkolach i placówkach opiekuńczych mają, jak pisze UODO, nowy obowiązek wdrożenia standardów ochrony małoletnich. Urząd widzi w nich okazję do uregulowania przeciwdziałania krzywdzeniu i zaniedbaniu dzieci także w środowisku cyfrowym. Komunikat nie podaje, jakie dokładnie zapisy ten obowiązek zawiera ani od kiedy.

Co o publikowaniu wizerunku mówią sami nastolatki?

UODO powołuje się na raport „Nastolatki 3.0” z 2023 roku (NASK). Według tego raportu 45,5 proc. badanych nastolatków deklaruje, że rodzice lub opiekunowie upubliczniają ich wizerunek. Przy tym 23,8 proc. nastolatków odczuwa z tego powodu zawstydzenie, a 18,8 proc. niezadowolenie.

To jedyne dane z perspektywy dzieci w obu komunikatach. Komunikat UODO nie wyjaśnia, jak dokładnie policzono te odsetki, więc nie zestawiam ich z danymi resortu o rodzicach z 2020 roku. Mierzą coś innego i pochodzą z innych lat.

Czy to dotyczy też kont, które zarabiają na treściach z dziećmi?

Komunikaty, które przeczytałem, nie omawiają monetyzacji, reklam ani kont twórców. Nie mówią więc, jak oceniać treści sponsorowane z udziałem dzieci. Zasady rzetelnej reklamy to osobny temat, opisany m.in. w tekście o zarzutach UOKiK za reklamę dla dzieci. Wątek ochrony nieletnich w nielegalnych treściach streamingowych opisuje materiał o patostreamingu w ustawie. Pozostałe poradniki prawne znajdziesz w dziale prawo.

Uwaga

To opis tego, co publikują Ministerstwo Cyfryzacji i UODO, nie porada prawna. Dane o odsetkach rodziców pochodzą z komunikatu z 12 marca 2020. Dostęp do źródeł: 6 listopada 2026.

FAQNajczęstsze pytania

Gdzie pobrać poradnik „Sharenting i wizerunek dziecka w sieci”?

Poradnik jest dostępny jako plik PDF o wielkości 9,26 MB na stronie kampanii „Nie zagub dziecka w sieci” w portalu gov.pl. Opracowały go Ministerstwo Cyfryzacji i Akademia NASK.

Czy poradnik UODO jest tylko dla szkół i przedszkoli?

Nie. UODO pisze, że powstał głównie z myślą o osobach pracujących w organizacjach i placówkach, ale z wielu wskazówek skorzystają też media i osoby prywatne.

Czy resort zaleca, żeby w ogóle nie publikować zdjęć dzieci?

Nie. Komunikat Ministerstwa Cyfryzacji odpowiada, że oczywiście nie, ale zaleca publikowanie z głową. Chodzi m.in. o ustawienia prywatności i zastanowienie się nad konsekwencjami.

Czym jest troll parenting?

UODO wymienia to pojęcie w opisie swojego poradnika obok sharentingu i wyjaśnia je w broszurze. W samym komunikacie definicji nie ma, więc odsyłam do pliku PDF.

ŹRÓDŁA - 3Źródła i daty

  1. Czy wiesz kto w sieci ogląda zdjęcia Twoich dzieci? - Ministerstwo Cyfryzacji, Portal Gov.pl - dostęp 06.11.2026
  2. Aktualności: Prawo do prywatności a wizerunki dzieci w internecie. Poradnik - UODO - dostęp 06.11.2026
  3. Sharenting i wizerunek dziecka w sieci - Nie zagub dziecka w sieci, Portal Gov.pl - dostęp 06.11.2026
PO
Piotr OlszewskiSprawdzam liczby za dramami: oświadczenia, komunikaty instytucji, dane platform. Każdy fakt ma tu źródło i datę, a szacunki opisaną metodologię. Jak pracuję
Jesteś osobą, której dotyczy ten tekst, albo widzisz błąd? Napisz - poprawię i odnotuję zmianę. Procedura sprostowań

Z Promptowego - blog o AI tego samego autora

Też w sieci: DYGOT - dziennik kultury, gier i nauki: Lidl i Europa: plan na własną AI. Właściciel dyskontów buduje zaplecze z twórcą superkomputerów